czwartek, 9 marca 2017

MŁODE MATKI - Zdanie Natalii

Dzisiejszy post nie będzie pisany przeze mnie. To nowość na moim blogu dlatego bardzo stresuję się przed opublikowaniem tego posta i jutrzejszego z moim zdaniem na ten sam temat. Bardzo dziękuję Natalii z bloga KLIK , że zechciała go dla mnie napisać ;) Resztę posta w całości oddaję Natalii :P

Hej. Tutaj Natalia i  bardzo mi miło że mogę być gościem na blogu Małgosi. Wpadłyśmy na pomysł, żeby zrobić dwa oddzielne posty dotyczące jednego tematu. W jednym będziecie mogli przeczytać wypowiedź moją,  a w drugim Gosi.
Naszym dzisiejszym tematem będą nastolatki, które muszą odnaleźć się w roli matki.
Statystyki mówią, że co roku w Polsce 20 tys. dziewczyn w wieku do 18 roku życia zachodzi w ciążę.  Mimo, że dużo się o tym mówi to problem nadal nie znika.
Większość młodych osób dowiadując się, że wkrótce zostanie rodzicem reaguje przede wszystkim strachem. I nic dziwnego. Pojawiają się pytania: Co powiedzą rodzice, znajomi? Jak ja sobie poradzę? Co z moją dalszą nauką?
Jest to bardzo trudna sytuacja. Młodej osobie cały świat się zawala, przez co często zaczyna kombinować jak to ukryć, czy nawet usunąć dziecko. Według mnie to najgłupsza rzecz jaką można zrobić w tych okolicznościach. Musimy brać odpowiedzialność za swoje czyny. Możemy przez to cierpieć, ale stało się. Ciągle unikając problemów nie osiągniemy wiele - nie będziemy potrafili być odpowiedzialnymi ludźmi. Prędzej czy później to się na nas odbije  z większą siłą. Życie niestety ciągle stawia przed nami trudności i musimy się z nimi mierzyć.
Moim zdaniem należy bardziej uświadamiać młode osoby o tematach tj. antykoncepcja, ogólnie seksualność. O tym wszystkim powinni rozmawiać przede wszystkim rodzice ze swoimi dziećmi. Jednak nie wszyscy to robią. A lepiej pomyśleć wcześniej, niż później miałoby cierpieć niczemu niewinne dziecko.
No ale wiadomo, że jest mnóstwo przypadków, kiedy nagle zaskoczona (?) dziewczyna dowiaduje się, ze zostanie mamą. Wtedy nie ma innego wyjścia, jak powiedzieć komuś bliskiemu. Wcześniej czy później i tak wszyscy się dowiedzą.
Nie da się ukryć, że z czasem staje się to coraz bardziej "powszechne". Kiedyś, szczególnie na wsi, nieślubne dziecko to był wielki wstyd. Teraz już nie ma takiego zdziwienia, bo mówi się o tym dużo w mediach. Kiedyś może ilość takich przypadków była podobna, ale sprawa była bardziej ukrywana i ludzie nie mieli pojęcia, że taki problem ma tak wiele osób.
Według mnie w takiej sytuacji trzeba po prostu zmierzyć się z problemem i wziąć odpowiedzialność za siebie i dziecko. Wiadomo, że w młodym wieku jest bardzo ciężko. Nie jest się przede wszystkim gotowym emocjonalnie na takie zadanie. Sztuką też jest umiejętne połączenie szkoły z opieką nad dzieckiem. Jednak z pomocą bliskich na pewno się uda. Skoro tyle kobiet już sobie poradziło i wiele nawet ukończyło dobre studia to znaczy, że da się to zrobić. Ważne, żeby się nie załamać i myśleć pozytywnie.
W sytuacji, kiedy nastolatka nie może liczyć na wsparcie najbliższych można oddać dziecko do adopcji. Jest mnóstwo młodych par nie mogących mieć dzieci i czekających latami na możliwość adopcji.
Najważniejsze, żeby nie usunąć ciąży. Nieumiejętnym dokonaniem tego, narazimy nie tylko życie dziecka, ale również swoje.
Jest to ciężki temat i wszystko zależy głównie od sytuacji. Ogólnie myślę, że warto rozmawiać o problemach z najbliższymi. Wsparcie jest potrzebne i sami sobie nie poradzimy.
Jestem ciekawa, jakie jest wasze zdanie na ten temat :)
Dziękuję, Gosiu, że mogłam wypowiedzieć się na Twoim blogu!

❤❤❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz