piątek, 16 grudnia 2016

Nie bądź obojętny na los innych!

Kilka dni temu koleżanka opowiedziała mi bardzo ciekawą historię, zainspirowała mnie przy tym do napisania posta o takim właśnie temacie. Sama mam kilka przykładów z własnego życia, ale pozwolę sobie użyć i jej. Wszystko zaczęło się od tego, że jedna z nas oglądała serial, w którym chłopak uratował swoją dziewczynę, nie zawahał się przy tym w ogóle! Wiedział, że życie innego człowieka- jego dziewczyny jest najważniejsze! Właśnie o podobnym temacie będzie mój wpis.
W zeszłe lato moja koleżanka była nad wodą. Wszystko było okey, sporo ludzi, słońce, niczego więcej nie trzeba. Paulina, bo tak ma na imię moja koleżanka postanowiła wrócić do domu. Razem ze swoim bratem spakowali się, ubrali i wyszli. Byli już trochę dalej gdy nagle usłyszeli krzyki i głośne rozmowy! Bardzo ich to zaciekawiło. Jak się okazało w wodzie topił się człowiek. W wodzie było kilkanaście osób, na brzegu jeszcze więcej i nikt zareagował. Mężczyzna był sam, dlatego żaden kolega nie mógł mu pomóc. Ratownika również nie było, a ludzie zamiast mu pomóc, patrzyli się na siebie i rozmawiali. Sama nie wiem dlaczego tak się stało, zabrakło komuś odwagi? Trzeba było tak niewiele. Jak się później okazało mężczyzna zmarł. W tej sytuacji ludzie okazali się być naprawdę bez serca. Do oczu napływają mi łzy słuchając takich opowieści. To naprawdę przykre.. Ludzie woleli stać i przyglądać się. Sama nie wiem co zrobiłabym w tej sytuacji, pływać nie umiem, ale chociaż poprosiłabym kogoś aby mu pomógł, nie stałabym bezczynnie i nie przyglądałabym się. Czasami trzeba tak niewiele..
Innym idealnym przykładem była sytuacja sprzed kilku dni. Nie byłam przy tym obecna, jednak widziałam z tego dnia nagranie. W pobliskim mieście na środku chodnika leżała kobieta. Była porządnie ubrana, nie żadna alkoholiczka.. Nagranie było z około godziny 17:00, obok niej przechodziło mnóstwo ludzi i tu również nikt jej nie pomógł. Dopiero twórcy nagrania zareagowali. W komentarzach pod filmikiem wyczytałam, że kobieta miała zawał, zbyt długo nikt jej nie pomógł.. Tu znów finał historii jest okropny. Wystarczył jeden telefon na pogotowie. Tak dużo?
                                  
A wy byliście świadkiem jakiegoś zdarzenia? A może sami pomogliście komuś?

 ❤❤

14 komentarzy:

  1. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Będzie mi bardzo miło, jeżeli dołączysz do zabawy. Szczegóły znajdują się na moim blogu.

    http://malinowa-panna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ojeju aż mi się smutno zrobiło ... Tak nie wiele trzeba było aby uratować komuś życie oraz cierpień jego najbliższych.
    super piszesz i aż mi łezka się zakręciła w oku obserwuję i zapraszam do zaobserwowania mnie
    http://bygigisa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Niestety czasami tak jest.. Czasami pomoc przychodzi nam z trudnością, a sami chcemy by inni pomagali nam..
      Dziękuję ;)

      Usuń
  3. W sytuacji jakiej świadkiem była twoja koleżanka, ja sama nie wiem jak bym się zachowała. Większość społeczeństwa ma znikome pojęcie na temat pierwszej pomocy, toteż nie dziwię się, że nikt nie pomógł. Ludzie są po prostu niedoedukowani.

    Pozdrowionka!
    blackeley.blogspot.com/
    GWIAZDKOWY WYWIAD Z BLOGERKAMI ♥ BLACKELEY.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym się również zgodzę! Jednak musisz przyznać, że to przykre.. W końcu zginął człowiek, a ludzie stali bezczynnie..
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. A very interesting post !!! I like your blog and for this I stay as follower, I hope you follow me too!!!
    We'll be in touch!!!!Merry Christmas🌲🌲

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie najbardziej razi krzywda na zwierzętach i nigdy, przenigdy nie byłam i nie będę jej obojętna, zresztą tak samo jest z ludźmi!
    Może obs za obs ? jeśli tak zacznij i zawiadom u mnie na blogu :) http://sofia-eliza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo z tymi zwierzętami też racja!! Tu to już praktycznie nikt nie reaguje!! Ludzie myślą, że zwierzęta to zabawki, które można porzucić gdy się znudzi.. Masakra..

      Usuń
  6. Straszne jest postępowanie niektórych ludzi w takich sytuacjach. Zdecydowanie bym zareagowała gdybym musiała, a jeśli bym nie dała rada to bym prosiła o pomoc. Jeszcze mi się taka sytuacja nie przytrafiła, ale mam nadzieje, że jak do tego dojdzie to strach mnie nie sparaliżuje. Obserwuje :) Serdecznie zapraszam do mnie donneczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi!! O minimalną reakcję.. Czasami trzeba tak niewiele..

      Usuń
  7. Cóż... Byłam świadkiem historii, która może i nie skończyła się tragicznie, ale sprawiłam, że po prostu zamarłam ze strachu. "Coś trzeba zrobić! Ale co? No pomóc! Ale jak?" I wiedziałam, co należy zrobić, ale po prostu dopadł mnie szok i nie potrafiłam zrobić nic. Na szczęście znalazł się ktoś, kto zareagował w danej chwili. Następnym razem jednak chyba będę już na tyle ogarnięta, by coś zrobić ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak również często się zdarza :( Z szoku czasami tracimy głowę.. Mimo, że wiemy co należy zrobić nagle zapominamy.. Dobrze, że chociaż ktoś pomógł ;)
      Najgorszy jest ten pierwszy raz ;)

      Usuń