wtorek, 6 grudnia 2016

Dzień z życia - 6.12.2016

Hejka! Witam was bardzoo serdecznie w ten mikołajkowy wieczór. Chciałabym streścić wam dzień dzisiejszy, ponieważ co nieco się dziś działo. To właśnie dzisiaj zaczęliśmy pisać testy gimnazjalne. Skorzystałam z rady mojej byłej wychowawczyni i przed testami zjadłam sobie czekoladę z orzechami. Raczej nic to nie dało, ale przy najmniej zjadłam coś pysznego :) Punktualnie o 8:00 dostaliśmy pierwszy arkusz z pytaniami z historii i wosu. Pisaliśmy godzinę. Szczerze mówiąc czasu sporo mi zostało. Ogólnie historia poszła mi średnio, ale czego miałam się spodziewać, jak historii się nie uczę ;) Później mieliśmy półgodzinną przerwę. Tuż po przerwie zaczęliśmy pisać egzamin z polskiego. Tu poszło mi bardzo dobrze, bo polski naprawdę lubię :) Mieliśmy przeznaczone półtora godziny jednak o dziwo przeszło pół godziny siedziałam wpatrując się w sufit. Zostało mi mnóstwo czasu, podczas kiedy moi koledzy nadal pisali coś na swoich kartkach ;) Po testach znowu mieliśmy chwilę przerwy, a potem normalne lekcje. Na całe szczęście chyciło nam tylko matmę, godzinę wychowawczą i zajęcia artystyczne. W domu byłam prawie o 14:30. Szybko zjadłam obiad przebrałam się i znów ruszyłam. Pojechałam wraz z rodzicami na byłą kopalnię mojego taty po paczkę świąteczną.






W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w galerii. Jest to mała galeria, ale zawsze coś. Z ubrań nie kupiłam sobie nic :( Jakoś tak nic mi się nie spodobało, a poza tym niedawno robiłam zakupy i jak na razie to w sumie nic mi nie potrzeba oprócz bluzy rozpinanej. Nie długo na blogu pojawi się właśnie mini haul zakupowy, mam nadzieję że się cieszycie :) W pepco mama kupiła mi jedynie koc. (Kosztował 30 zł, także spoko.)


Po szkole odwiedził mnie także bardzo nowoczesny Mikołaj w postaci kuriera ;) Przywiózł mi prezent od mamy :) Książka nosi tytuł ,,Moje Q&A''. Nie jest to zwykła książka. Jest to 3-letni dziennik. Na każdy dzień roku jest inne pytanie, na które należy odpowiedzieć i zapisać odpowiedź. Po 3 latach możemy sprawdzić jak się zmieniliśmy i czy odpowiedzi nadal są takie same czy coś się zmieniło. Uważam, że to super sprawa. W normalnej cenie książka kosztowała 34,90zł jednak ja dorwałam ją na jakiejś promocji. Podałabym nazwę sklepu, jednak nie pamiętam. Z pozostałych prezentów na Mikołaja dostałam pieniążki i słodycze. A wy obchodzicie Mikołaja? Co dostaliście? Jak minął wam dzień? Koniecznie napiszcie w komentarzu. Pozdrawiam :)





 ❤❤❤

6 komentarzy:

  1. Cieszę się, że testy poszły ci w porządku. Ja niestety na Mikołaja nic nie dostałam, bo chyba jestem za stara. Ta książka wydaje się fajna, taki dziennik. Myślę, że to świetny prezent dla młodej osoby bo w okresie dojrzewania zmieniamy się najbardziej więc za 3 lata będziesz miała porównanie! Mam nadzieję, że gdy skończysz już zapisywać dziennik podzielisz się tym z nami. Bardzo fajny blog!

    http://shizuko-ai.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się, że dzieckiem się jest zawsze także niekoniecznie :P
      Oczywiście, że się podzielę, sama jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Widzę dużo słodkości, mikołaj się postarał :D

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :P Dokładnie ;) Byle nie poszło w boczki ;P

      Usuń
  3. Ooo ile słodyczy :D mój Mikołaj się pochorował niestety :(

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam;* odwdzięczam się za każdą obserwację:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę się podzielić :P
    Ojć, przyjdzie następnym razem ;)

    OdpowiedzUsuń